niedziela, 19 października 2014

Tosty

Zrobiłem na kolację tosty. Bardzo dobre. Itusiowi tak zasmakowały, że z czterech kanapek zgodził się oddać mi tylko jedną. Po zjedzeniu jej miałem ochotę na jeszcze kawałek i byłem ciekaw, czy Ituś będzie gotów jeszcze jedną mi odstąpić.
- Ale dobre - zacząłem delikatnie - mogę jeszcze kawałek?
- Nie - odpowiedział zdecydowanie Ituś.
- Pół? - próbowałem negocjować.
- Nie. - padła twarda odpowiedź.
Odczekałem chwilkę i zrobiłem drugie podejście.
- Bardzo smaczne, prawda?
- Tak - zgodził się ochoczo Itek.
- Chciałoby się zjeść jeszcze kawałek, nie?
- Ja mam - odparł niewzruszony.
- A ja już nie... - westchnąłem próbując wziąć go na litość.
- Poszukaj między zębami - doradził "prawie rozczulony" moją niedolą...