W kuchni.
- Mamusia, potrzebujesz coś? - spytała Alusia
- Nie, teraz nie, dziękuję.
- Plosię, potrzebij!...
niedziela, 29 października 2017
czwartek, 26 października 2017
środa, 18 października 2017
Wyjście do toalety
Co mówi dwulatek, jak chce iść do toalety?
- Tata, kupę!
Co mówi trzylatek, jak chce iść do toalety?
- Tata, daj tablet!
(Aby zobaczyć odpowiedzi, zaznacz tekst.)
- Tata, kupę!
Co mówi trzylatek, jak chce iść do toalety?
- Tata, daj tablet!
(Aby zobaczyć odpowiedzi, zaznacz tekst.)
czwartek, 3 sierpnia 2017
Ptaśkienie
Piękna pogoda, siedzimy sobie przy stole, okno tarasowe uchylone. Alusia bawiła się przy stole plasteliną. WTEM! Zerwała się nagle, wyskoczyła z fotela, wyplątała się i wybiegła na taras.
- Co to za hałas? - usłyszałem.
- To samolot - odpowiedziałem, bo faktycznie w oddali było przez chwilę słychać silnik przelatującego samolotu.
- Nie - powiedziała dość stanowczo wracająca do salonu Alusia - To ptaśkienie. Ptaśkienie usłyszałam.
- Co?... - usiłowałem zrozumieć.
- Ptaśkienie. - powtórzyła zdecydowanie Alusia. A widząc moją minę, dodała: - No... Ćwir, ćwir, ćwir.
- Co to za hałas? - usłyszałem.
- To samolot - odpowiedziałem, bo faktycznie w oddali było przez chwilę słychać silnik przelatującego samolotu.
- Nie - powiedziała dość stanowczo wracająca do salonu Alusia - To ptaśkienie. Ptaśkienie usłyszałam.
- Co?... - usiłowałem zrozumieć.
- Ptaśkienie. - powtórzyła zdecydowanie Alusia. A widząc moją minę, dodała: - No... Ćwir, ćwir, ćwir.
Konspiracja
- Leg das Kind ins Bed - powiedziałem "szyfrem" do Mamusi.
- No, Daddy! - wtrąciła się Alusia. Pewnie przypadkiem. Na pewno. Prawda?
- Alusiu, a co to znaczy? - sprawdziła Mamusia
- Nie chcę - przetłumaczyła rezolutnie mała.
- Ale czego nie chcesz? - dopytuje Mamusia.
- No nie chcę iść do łóżka - odparła Alusia. Przecież to proste i oczywiste, no nie?
- No, Daddy! - wtrąciła się Alusia. Pewnie przypadkiem. Na pewno. Prawda?
- Alusiu, a co to znaczy? - sprawdziła Mamusia
- Nie chcę - przetłumaczyła rezolutnie mała.
- Ale czego nie chcesz? - dopytuje Mamusia.
- No nie chcę iść do łóżka - odparła Alusia. Przecież to proste i oczywiste, no nie?
niedziela, 7 maja 2017
Pająki nie mogą wchodzić do mojego domku
- Pająki nie mogą wchodzić do mojego domku. Bo ja nie lubię pająków. Tylko te małe. Tatuś, a lubisz pająki?
- Nie, ja nie lubię pająków.
- Ja też nie. Tylko te małe jem, a duże są straszne i twarde, i ich nie lubię.
- Nie, ja nie lubię pająków.
- Ja też nie. Tylko te małe jem, a duże są straszne i twarde, i ich nie lubię.
Nie ma prądu
Brak prądu jest czymś nowym dla Alusi. Niby nic nie działa, ale trzeba sprawdzić, co to znaczy. Światło w pokoju? Drugie światło w pokoju? A w łazience? A telewizor? A komputer? Ok.
Po tym, jak już się Alusia upewniła, że NIC nie działa, pyta:
- Tatuś, a włączysz mi świnkę Peppę?
Tłumaczę, że nie, że nic nie działa, że nie ma prądu, przypominam, itd... Popatrzyła na mnie, jak na debila i mówi zrezygnowanym głosem:
- No tatuś... Ale na telefonie...
Po tym, jak już się Alusia upewniła, że NIC nie działa, pyta:
- Tatuś, a włączysz mi świnkę Peppę?
Tłumaczę, że nie, że nic nie działa, że nie ma prądu, przypominam, itd... Popatrzyła na mnie, jak na debila i mówi zrezygnowanym głosem:
- No tatuś... Ale na telefonie...
środa, 26 kwietnia 2017
niedziela, 12 lutego 2017
(Nie dość) szybka kolacja
- Chcę jeszcze kolację - zażyczył sobie Tośko.
- Ok, co mam tobie przygotować? - zapytałem.
- Jajo.
- Ok, będzie jajo. Ubierz się i zejdź, a ja przygotuję przez ten czas.
Ugotowałem jajko, zrobiłem kanapkę. Zmęczony Tośko zasiadł do kolacji.
- Jedz szybko, zanim się zacznie - poganiałem.
- Ale co zacznie?... - zapytał Tośko marudnym tonem.
- Jedz! Jedz! Jedz! Szybko, zanim się zacznie! - nie ustępowałem.
Zjadł ćwiartkę jajka. Ugryzł kawałek chleba. Przyjrzał się dokładniej zawartości talerzyka i pyta:
- Ale czemu jest z pieprzem?...
- Oho... Zaczyna się... - westchnąłem.
Tak się śmiał, że zjadł całość ze smakiem :)
- Ok, co mam tobie przygotować? - zapytałem.
- Jajo.
- Ok, będzie jajo. Ubierz się i zejdź, a ja przygotuję przez ten czas.
Ugotowałem jajko, zrobiłem kanapkę. Zmęczony Tośko zasiadł do kolacji.
- Jedz szybko, zanim się zacznie - poganiałem.
- Ale co zacznie?... - zapytał Tośko marudnym tonem.
- Jedz! Jedz! Jedz! Szybko, zanim się zacznie! - nie ustępowałem.
Zjadł ćwiartkę jajka. Ugryzł kawałek chleba. Przyjrzał się dokładniej zawartości talerzyka i pyta:
- Ale czemu jest z pieprzem?...
- Oho... Zaczyna się... - westchnąłem.
Tak się śmiał, że zjadł całość ze smakiem :)
wtorek, 3 stycznia 2017
Będę płakać
Tatusiowi jest przykro, gdy Gwiazdeczka płacze. Alusia doskonale o tym wie. W związku z tym, czasami, zamiast faktycznie się rozpłakać - Alusia tylko o tym uprzedza. W większości wypadków staram się rozwiązać problem od razu tak, żeby obyło się bez płaczu w ogóle.
Ale czasem jest to szantaż. I czasem mu nie ulegamy...
- Będę płakać - zagroziła Gwiazdeczka po tym, jak zakazaliśmy jej śmigania po schodach w tę i z powrotem.
- Dobrze, płacz - padła odpowiedź.
- Nie! - zbuntowała się Alusia.
:)
Ale czasem jest to szantaż. I czasem mu nie ulegamy...
- Będę płakać - zagroziła Gwiazdeczka po tym, jak zakazaliśmy jej śmigania po schodach w tę i z powrotem.
- Dobrze, płacz - padła odpowiedź.
- Nie! - zbuntowała się Alusia.
:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)