niedziela, 12 lutego 2017

(Nie dość) szybka kolacja

- Chcę jeszcze kolację - zażyczył sobie Tośko.
- Ok, co mam tobie przygotować? - zapytałem.
- Jajo.
- Ok, będzie jajo. Ubierz się i zejdź, a ja przygotuję przez ten czas.
Ugotowałem jajko, zrobiłem kanapkę. Zmęczony Tośko zasiadł do kolacji.
- Jedz szybko, zanim się zacznie - poganiałem.
- Ale co zacznie?... - zapytał Tośko marudnym tonem.
- Jedz! Jedz! Jedz! Szybko, zanim się zacznie! - nie ustępowałem.
Zjadł ćwiartkę jajka. Ugryzł kawałek chleba. Przyjrzał się dokładniej zawartości talerzyka i pyta:
- Ale czemu jest z pieprzem?...
- Oho... Zaczyna się... - westchnąłem.
Tak się śmiał, że zjadł całość ze smakiem :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz