Odbierając Luli ze żłobka dowiedziałem się, że dziś wizytę złożył im Mikołaj.
- Luli wcale się nie bała Mikołaja - zaczęła delikatnie Pani - tylko się strasznie denerwowała, jak Mikołaj próbował iść też do innych dzieci...
Nieśmiałość? O to nie musimy się martwić ;)