niedziela, 7 maja 2017

Nie ma prądu

Brak prądu jest czymś nowym dla Alusi. Niby nic nie działa, ale trzeba sprawdzić, co to znaczy. Światło w pokoju? Drugie światło w pokoju? A w łazience? A telewizor? A komputer? Ok.
Po tym, jak już się Alusia upewniła, że NIC nie działa, pyta:
- Tatuś, a włączysz mi świnkę Peppę?
Tłumaczę, że nie, że nic nie działa, że nie ma prądu, przypominam, itd... Popatrzyła na mnie, jak na debila i mówi zrezygnowanym głosem:
- No tatuś... Ale na telefonie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz