środa, 7 lipca 2010

Znowu zostałem sam...

Znowu na pewien czas zostałem sam w domu. Ituś z Mamusią jadą do Baci i Dziadziusia, mnie czeka służbowy wyjazd, zobaczymy się dopiero za jakiś czas. Rano, przed wyjściem, o wszystkim powiedzieliśmy - Ituś wszystko rozumie. Tylko trzeba mu wszystko bez ściemy powiedzieć. Ituś, wysłuchawszy wszystiego:
- Tatuś, ale bez budziaka nie idź!
Po czym dostałem rzeczonego buziaka i wyszedłem z domu odprowadzany przez Itusia i Mamusię.
- Pa, uważaj na siebie - powiedziała Mamusia.
- Pa, waziaj siebie - powtórzyło... echo?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz