poniedziałek, 19 grudnia 2011

Nauczanie matematyki

Gościnnie występuje I!

W czasie podróży Ituś zgłodniał i postanowił posilić sie chrupkami. Paczka była w mojej torbie i podawałam mu kolejną porcję na żądanie. Żeby coś się działo, za każdym razem pytałam: Ile?
Ituś odpowiadał - Trzy.
Po kilku rundach postanowiłam rzecz urozmaicić.
- Ile?
- Trzy.
Podałam dwa chrupki i zapytałam: Ile brakuje żebyś miał trzy?
Ituś podumał chwileczkę i rzucił - Jednego.
(ok!)
Kolejna runda. Tym razem podałam tylko jednego chrupka i zapytałam ile brakuje do trzech?
Dłuższa chwila namysłu i tryumfalna odpowiedź: Dwa!
(Doskonale!)
Przetrenowaliśmy nową umiejętność na kolejnych porcjach ze 100% skutecznością.
No to czas na nowe wyzwanie. Podałam Itusiowi trzy chrupki i zadałam trudne pytanie:
Ile ci zostanie chrupków jak oddasz mi jednego?
Chwila ciszy, krzywy uśmieszek i odpowiedź:
Nie dam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz