Gramy w karty. Ituś rozdaje, trzymając karty koszulkami do dołu. Tak, żeby dokładnie widzieć jakie każdy z nas ma karty. Rozdając odkłada tak, jak należy - żeby były już zakryte. Tłumaczę, że ogląda, że tak nie można, itd.
W końcu sięgnąłem po kilka kart Itusia i zaczynam je przeglądać.
- Jak ty oglądasz wszystkie moje karty, to ja przejrzę twoje! - oświadczyłem stanowczo.
Ituś natychmiast w rewanżu sięgnął po moje karty i też zaczyna je przeglądać.
- Hej! Ale ty moje karty już i tak widziałeś! - zaprotestowałem.
- No. - potwierdził Ituś.
"Captain Obvious" - wyczytałem z jego miny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz