Ituś w swoim pokoju koloruje obrazek.
- Tatuś, jakiego koloru jeleń ma rogi? - dobiegło mnie pytanie.
- Idź, wpisz w Googla "jeleń" i sprawdź - odpowiedziałem pół żartem i kontynuowałem rozmowę z Mamusią w kuchni. Po chwili usłyszałem z oddali kolejne pytanie:
- A co to jest bóbra jeleń?
- Bóbra jeleń?... - zgłupiałem.
- No a co powiedziałeś? - rzucił Ituś wchodząc do kuchni.
- A - zjarzyłem - wpisz w Googla "jeleń".
- A co to znaczy?
Dobre pytanie. W sumie...
- Chodź, pokażę ci.
Chwilę później otworzyłem nową stronę w przeglądarce i Ituś samodzielnie pisał, głośno literując:
- Jiiiii....
- eee....
- lyyy...
- Znowu e?...
- Tak.
- eee...
- O, zobacz, tu już nam podpowiada się "jeleń" - pokazałem i kliknąłem. Do problemu "ń" podejdziemy innym razem, dziś cel jest inny.
Kliknąłem w obrazy i kolejne kilka minut Ituś zafascynowany przeglądał zdjęcia. Później przyniósł obrazek, usiadł obok komputera i rysował zerkając na zdjęcia co chwilę.
No, to pierwszy krok za nami!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz