środa, 8 kwietnia 2015

Definicje i zastosowania

Luli wyciąga z najniższej szuflady babcinej kuchni wszystkie ręczniki do naczyń. Z najniższej, bo na razie tylko tam sięga. Dziadziusiowi już ręce opadły od prób opanowania małego tajfunu i przechwytywania wszystkiego, czego dziecku dawać nie należy. A ręczniki? Szklane nie są, nie potłucze. Dziadziuś usiadł zatem i przyglądał się tylko, komentując:
- Taaaak... Ślicznie... O, tam głębiej jeszcze ci kilka zostało...
Obserwujący scenę Ituś zapytał:
- Dziadziuś, czy to jest sarkazm?
Dziadziuś na chwilę oniemiał, a potem tylko westchnął.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz