- Ziobać! Lobaciek! - usłyszałem radosny okrzyk Alusi.
- AAAAAAAAAAA!!!! - dał się słyszeć zaraz potem okrzyk Mamusi. Jakby mniej radosny. Zdaje się, że śpiąca jeszcze przed chwilą na leżaku Mamusia, nie była zachwycona znaleziskiem. Podekscytowana na pewno. Ale zachwycona jednak nie.
Zdziwiona tym brakiem zachwytu Alusia popatrzyła na mnie tłumacząc:
- Łany lobak... Alusia pyniośła...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz