poniedziałek, 28 marca 2011

Brudna podłoga

Wróciliśmy do domu, pomogłem Itusiowi zdjąć kurtkę i poprosiłem, żeby buciki zdjął sam. Wiąże się to zazwyczaj z siadaniem na podłodze.
- Ale podłoga jest brudna! - zaprotestował Itus.
Różnie bywa, może faktycznie jest czymś uzyzrana. Dla pewności sprawdziłem. Wyglądało ok.
- Nie jest brudna, możesz usiąść - zapewniłem.
- A tu? Zioać, tu jest okruszek! - powiedział Ituś trącając coś paluszkiem.
Faktycznie. Okruszek był.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz