Właśnie się dowiedziałem o zbliżającym się koncercie Iron Maiden, których obaj z Itusiem lubimy. Ja od bardzo dawna, a Ituś całe życie.
Przypomniała mi się historia, co do której spodziewam się pewnych reklamacji w przyszłości. Otóż gdy Ituś miał kilka miesięcy i nie mógł usnąć w łóżeczku - włączałem mu jakąś muzykę. Naturalnie taką, którą sam lubię. I tak okazało się, że niemowlaki znakomicie usypiają przy heavy metalu.
I tylko jak już Ituś podrośnie, pozna języki i się dowie...
Że kładłem go w ciemnym pokoju...
I do snu włączałem mu...
Fear of the Dark...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz