Ituś poznał nowe słówko i teraz wszystko śmierdzi.
- Tatuś medzi - poinformował mnie gdy szliśmy zrobić siusiu.
- Ja śmierdzę? - spytałem z niedowierzaniem.
- Tak - odparł Ituś z taką stanowczością, że zaniepokojony opacznie pociągnąłem temat dalej:
- Co mi śmierdzi? Gdzie śmierdzę? - spytałem nadal zszokowany nieco.
- Popahi ci miedzą i budzia miedzi i oki i nosek medzi i zęby... - wyliczał Ituś tak długo, jak długo trwało siusianie po czym pobiegł zadowolony do pokoju.
To ja może już pójdę się wykąpać...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz