- A to "T" jak Tatuś! - wykrzyknął Ituś znajdując literkę "T" na kartonie.
- Tak! Świetnie! - pochwaliłem zadowolony.
- A to? - spytał Ituś pokazując "M"
- "M" jak Mama - odpowiedziałem.
- Nie.... Dzieci mają mamę... - westchnął Ituś.
Patrzyłem tępym wzrokiem najwyraźniej, bo postanowił dodać:
- My mamy Mamusię...
"No przecież!" wykrzyknąłem w myślach i palnąłem się mentalnie w czółko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz