środa, 17 marca 2010

Nowości liryczne

Efektem ubocznym wizyty I było pojawienie się nowych pozycji w słowniku. A było to tak:
Leżę rano jeszcze mocno niedobudzony i słyszę jak Dzidzia kicha. Poleciało aż na brodę, więc natychmiast pobiegł do I krzycząc: "Atutu! Atutu!". I tak na stałe zagościło "ratunku" w repertuarze. Oczywiście powtarzane wielokrotnie i zawsze z uwielbieniem. Wyjęty z wanny po kąpieli? Atutu! Nie da się gdzieś wejść? Atutu!
Kolejną nowość stanowi "pipapom". Tak, oczywiście, chodzi o pomidora. Naturalnie, że pomidor.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz