- Gacie! - krzyknął Dzidzia na widok przygotowanych do ubrania ciuszków.
- To są "majtki", nie "gacie" - próbuje dbać o poprawność Mamusia, naprawiając szkody wyrządzone przez lekkomyślną I - "Gacie" to brzydko. Mówi się "majtki".
- Gacie be-be - konkluduje nieco dwuznacznie Dzidzia. Na co Mamusia sprecyzowała:
- Nie, nie są "be-be". To są czyste gacie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz